Taqwa System

Blogas

Księga Mięsa 1

Powstajemy

Powstajemy z oceanu krwi
My słudzy Mięsnej Matki
Idziemy bo iść trzeba
Idziemy na śmierć
Tylko na noc do bezdennych jam wpełźniemy cichutko
Marząc o wojnie z nami samymi ,

Las

Las drzew z kości na nich wisielece
Wiatr lekko ich buja
Powiesili się na własnych jelitach
Bo zobaczyli
Jezioro
Oczów
Nieskończoności

Strażnik

Gigant stoi wzdłuż drogi
Jego nogi są jak kolumny przegranej
Bez twarzy bez szefów
Nie boi się Boga
Jego miecz jest jak drapacz chmur
Przecina nieszczęsnych pielgrzymów
Wędrowców drogowych

Miasto z Grafenu

Na Początek

O początku bliski i straszny
Początku prawy i nieprawy
Początku ulic i dróg
Początku niemrawy
Początku zgubiony
Początku o którym nic więcej mówić nie trzeba
Początku nieba

Anielica

Czarne wieże mierzą się z wiecznym niebem
Pod nimi miasto z grafenu
Zaprojektowane przez proroków
Budowane przez roboty

Anielica Q-36 leci nad nim
Jej ludzkie imię to Justyna
Ona chce wtopić się w tłum lecz nie może
Ponieważ tylko ona jest tutaj obdarzona iskrą życia